Wednesday, May 26, 2010

Trochę jeszcze było gotowych czerwonych, a w piecu są następne. Ale zaczęłam też pracę nad taką trochę, "rustykalną" misą na sałatę (dla takich jednych) w czarno-białym, więc czerwień nie dominuje tak całkiem.Choć nie da się ukryć, że bardzo lubię pracować z tym właśnie szkliwem.
W czerwcu odbędzie się wystawa prac naszej pracowni, może uda mi się coś sprzedać i zwolnić trochę miejsca w domu, na nowe.  Wbrew pozorom, ten talerz to nie ten sam, który pokazałam parę dni temu.;)






A tu poczatek nowego projektu, który bedzie trwał, jak znam życie, dosyć długo,
tak co najmniej do jesieni. No chyba, że spłynie na mnie moc twórcza i masa energii, w co na razie wątpię;) W każdym razie pierwsze elementy są gotowe i pozostaje mi zajęcie się zdobyciem następnych.

Monday, May 24, 2010

Trochę więcej czerwieni. Teraz jakoś tak produkuję naprzemiennie...

Monday, May 3, 2010

Kolejne elementy czarno-białego kompletu.
Powrót do czerwonego...

Micha na sałatę i półmisek
czarne w środku

Wednesday, March 31, 2010

 Dialog w domu po powrocie z pracowni:
- No cześć, zobaczcie co przyniosłam...
- Aha, no ładne...A może byś coś sprzedała?
- Tak wam się podobają?
- No... wiesz, już nie ma gdzie tego trzymać.




Tuesday, March 23, 2010

Początek pracy nad kubkami - dwa są gotowe do wypalenia i w poniedziałek i będę się bawić ze szkliwem.

Thursday, March 11, 2010

Dziś byłam w pracowni i przyniosłam parę nowych rzeczy.Po przyjeździe
chyba będę iść dalej w tym kierunku, to znaczy nie w kierunku pracowni,
ale tego co mi się bardzo podoba w tej misce - czyli. jej profil.

Monday, March 8, 2010

Następne czarno-białe, takie trochę Miró;)



Efekty żmudnego przenoszenia gałazek ze śniegu na glinę